Fizjoactiv

Wady postawy i skoliozy u dzieci — kiedy i jakie techniki zastosować?

W pracy z dzieckiem najtrudniejsze nie jest samo dobranie ćwiczeń, ale właściwe rozpoznanie, czy masz do czynienia z nawykiem posturalnym, asymetrią funkcjonalną czy skoliozą wymagającą dalszej diagnostyki i ukierunkowanej terapii. To rozróżnienie powinno wyznaczać cały tok postępowania.

U dziecka z obniżoną kontrolą posturalną i małą aktywnością ruchową nie będziesz pracować tak samo jak u pacjenta z dodatnim testem Adamsa i wyraźną rotacją tułowia. Wytyczne podkreślają, że wczesne wykrycie skoliozy powinno opierać się na badaniu klinicznym, teście zgięciowym i ocenie kąta rotacji tułowia, a za praktyczny próg przesiewowy uznaje się zwykle ATR ≥ 7° w skoliometrze.

Najpierw różnicowanie, potem technika

Nie każda „krzywa sylwetka” oznacza skoliozę strukturalną. Wiele dzieci prezentuje ustawienia wynikające z osłabionej kontroli centralnej, asymetrycznych nawyków, ograniczeń mobilności, wzorca siedzenia albo szybkiego skoku wzrostowego. W takich przypadkach podstawą jest praca nad funkcją: ustawieniem miednicy, kontrolą tułowia, organizacją oddechu, stabilizacją łopatki i nawykami dnia codziennego.

Gdy jednak widzisz utrwaloną asymetrię, rotację, żebrowy garb, dodatni test Adamsa albo progresję w okresie wzrastania, potrzebne jest myślenie już nie tylko „posturalne”, ale skoliotyczne. Postępowanie powinno zależeć od wielkości kąta Cobba, ryzyka progresji i potencjału wzrostowego dziecka.

Kiedy wystarczy praca funkcjonalna?

Jeśli dziecko nie ma cech skoliozy strukturalnej, a problem dotyczy głównie wad postawy, priorytetem będzie edukacja ruchowa i ćwiczenia ogólnorozwojowe ukierunkowane na konkretny deficyt. Najczęściej sprawdzają się techniki poprawiające świadomość ustawienia ciała, kontrolę miednicy i klatki piersiowej, pracę w podporach, zadania równoważne, ćwiczenia oddechowe oraz stopniowanie obciążeń w pozycjach wysokich i niskich. U wielu dzieci potrzebujesz mniej „korekcji” w klasycznym rozumieniu, a więcej uczenia lepszej organizacji ruchu.

Kiedy wchodzą techniki bardziej specyficzne?

Jeżeli obraz kliniczny sugeruje idiopatyczną skoliozę albo dziecko ma już potwierdzone rozpoznanie, warto sięgać po fizjoterapię specyficzną dla skolioz (PSSE), a nie wyłącznie po ćwiczenia ogólne. Posiadamy dedykowany kurs: “Skoliozy – diagnostyka i postępowanie fizjoterapeutyczne”. Do innych należą metody takie koncepcja Zogi, BAC, które nie odnoszą się jedynie do skoliozy, ale generalnie do wad postawy i stanowią cenne narzędzie do pracy w gabinecie fizjoterapeuty. Celem jest nauka autokorekcji 3D, poprawa kontroli posturalnej, oddechu i stabilizacji w skorygowanym ustawieniu. Ćwiczenia specyficzne mogą być stosowane jako element leczenia zachowawczego, często łącznie z zaopatrzeniem ortotycznym, a nie jako zamiennik monitorowania progresji.

Jakie techniki mają najwięcej sensu w praktyce?

U dzieci z wadami postawy dobrze sprawdzają się techniki oparte na:

  • aktywnej kontroli ustawienia,
  • reedukacji oddechu i pracy klatki piersiowej,
  • stabilizacji centralnej w funkcji,
  • poprawie mobilności tam, gdzie ograniczenie rzeczywiście zaburza wzorzec,
  • przeniesieniu korekcji do chodu, siadania, sportu i codzienności.

U dzieci ze skoliozą większe znaczenie mają:

  • autokorekcja trójpłaszczyznowa,
  • elongacja osiowa,
  • oddech kierunkowy,
  • stabilizacja w skorygowanym ustawieniu,
  • integracja korekcji z czynnościami funkcjonalnymi,
  • regularna kontrola efektu i ryzyka progresji.

To ważne, bo sama mobilizacja, rozciąganie czy wzmacnianie „osłabionych mięśni” bez odniesienia do wzorca deformacji zwykle nie wystarcza.

Czego nie pomijać?

Po pierwsze: wieku i tempa wzrastania. Im większy potencjał wzrostowy, tym większe znaczenie ma czujność terapeutyczna.

Po drugie: funkcji oddechowej i ruchomości klatki piersiowej, które w skoliozie mogą mieć realne znaczenie kliniczne.

Po trzecie: współpracy z rodzicami, bo bez przeniesienia zaleceń do domu i codziennych nawyków nawet dobre ćwiczenia będą miały ograniczony efekt. W badaniach i przeglądach podkreśla się też, że PSSE wymaga systematyczności i aktywnego udziału dziecka, a nie biernego „ustawiania” przez terapeutę.

Najważniejsze pytanie brzmi nie „jakie ćwiczenie?”, ale „dla jakiego problemu?”

To ono porządkuje terapię. Przy wadach postawy pracujesz głównie nad funkcją i nawykiem. Przy skoliozie — nad ukierunkowaną korekcją, kontrolą progresji i integracją autokorekcji z ruchem. Technika ma znaczenie dopiero wtedy, gdy wynika z właściwego różnicowania. Dla terapeuty właśnie to jest punktem wyjścia do sensownej pracy z dzieckiem, a nie gotowy zestaw ćwiczeń powtarzany u każdego pacjenta.

Co nowego na rynku szkoleniowym w terapii skolioz?

Obecnie widać wyraźny wzrost zainteresowania podejściami, które łączą klasyczne metody pracy z nowoczesnym spojrzeniem na biomechanikę, powięzi i globalną analizę postawy.

Coraz częściej w ofercie kursów pojawiają się szkolenia rozwijające umiejętność pracy nie tylko z samym skrzywieniem kręgosłupa, ale także z całym wzorcem ustawienia ciała, oddechem i kompensacjami. W tym kontekście dużą uwagę zwracają m.in. BAC oraz ZOGA, które znajdują zastosowanie również w terapii wad postawy.

Oba podejścia podkreślają znaczenie całościowej oceny pacjenta, zależności między napięciem tkanek a ustawieniem segmentów ciała oraz indywidualnego doboru terapii, co dobrze wpisuje się w aktualne potrzeby terapeutów poszukujących bardziej funkcjonalnych i kompleksowych narzędzi pracy.

Skip to content